Jak to mamy w zwyczaju każdy pobyt na działce, wykorzystujemy na eksplorację okolicy. Czasem bliskiej, a czasem dość dalekiej, jak wycieczki do Augustowa, na Litwę do Wilna, TrokPołągi, Kłajpedy czy na Łotwę do Rygi. Tym razem wybór padł na Mazury Garbate i Mosty w Stańczykach. Wszędzie gdzie się czyta ten region północnych krańców Mazur określany jest jako najmniej uczęszczany turystycznie. Jakie w związku z tym było nasze zdziwienie kiedy po dojechaniu do mostów, na parkingu ukazało się nam kilkadziesiąt samochodów i to kilkadziesiąt zbliżających się do setki. Od razu wspomnę, że obecnie mosty są w rękach prywatnych, gdyż samorządu nie było stać na ich konserwację. W związku z tym wstęp na mosty jest płatny, ale parking póki co darmowy.

Mosty prezentują się imponująco. Wznoszą się na wysokość 36,5 m i mają długość około 180 m. Mosty należą do nieczynnej linii kolejowej Gołdap - Żytkiejmy i "wiszą", a właściwie stoją nad rozłożystą doliną i rzeczką Błędzianką, która przypominała nam górski potoczek. Mosty mają konstrukcję żelbetonową i składają się z pięciu przęseł o piętnastometrowych łukach. Często mosty w Stańczykach nazywane są Akweduktami Puszczy Romnickiej", a to za sprawą ozdobnych elementów, które wzorowane były na rzymskich akweduktach w Pont du Gard.

 

Mosty w Stańczykach były fragmentem magistrali kolejowej budowanej w latach 1917 - 1918, biegnącej z Chojnic do Olity na Litwie, przez miejscowości Czersk, Smętowo, Kwidzyn, Prabuty, Morąg, Ornetę, Lidzbark Warmiński, Bartoszyce, Korsze, Kętrzyn, Węgorzewo, Gołdap, Pobłędzie i Kalwarię. Pierwszy most - południowy, został ukończony w 1917, zaś północny rok później. Ze zbliżającym się końcem wojny prace wstrzymano i były to ostatnie podwojone obiekty na tej trasie. Po wojnie trasa ta straciła na znaczeniu i dokończono ją jedynie w formie linii lokalnej budując nasyp i budynki stacyjne na odcinku Kiepojcie - Stańczyki. Według rozkładu z 1938 roku codziennie kursowały tędy trzy pary pociągów, a w weekend uruchamiano jeszcze jedną parę. Teren ten był słabo zaludniony, a po 1933r. liczba ludności jeszcze spadła za sprawą ogrodzenia, na polecenie wielkiego łowczego III Rzeszy Hermana Göeringa, całej Puszczy Romnickiej. Weekendowe pociągi kursowały tą linią do 1943 roku, a korzystali z niej głównie turyści, grzybiarze i wędkarze. Niestety w 1945 roku wycofująca się Armia Czerwona "zwinęła tory" i w takim stanie jak pozostawiała to miejsce, tak wygląda ono do dziś.

 

Mosty prezentują się imponująco, już z parkingu widok jest piękny. Po wejściu na górę roztacza się malowniczy widok na okolicę, ale chyba najciekawiej mosty prezentują się z dołu. Schodzi się wyznaczoną schodko-ścieżką, pomimo napisów o zakazie przebywania pod mostami. Wyznaczone ścieżki prowadzą po dolinie, koło rzeczki Błędzianki, po mostkach i pomostach. Bardzo urokliwe miejsce.

Telefon: 783 788 702
Czynne: od poniedziałku do niedzieli 8:00 - 19:00
Bilety: 8N / 6U
Parking: gratis 



Reklama

Booking.com

Reklama

Reklama

Booking.com