Ileż to już razy mieliśmy w planie przejechać się szlakiem otwartych okiennic…. Nie zliczę… W końcu pojechaliśmy jako część dłuższej wycieczki przez Świętą Wodę, Wasilków, Kruszyniany i Szlak Ekumeniczny. Początek nie zapowiadał się dobrze… Gdy tylko dojechaliśmy do Białegostoku zaczęło lać, nie kropić czy padać, tylko równa ściana deszczu. Ale widać takich szaleńców jak my jest więcej bo na pierwszym przystanku w skansenie w Wasilkowie była nas całkiem spora grupa :-) Ale do rzeczy.

Kraina Otwartych Okiennic to kilka niedaleko od siebie położonych wsi, a szczególnie Trześcianka, Puchły i Soce. Leżą one w dolinie Narwi i Rudni a ich specyfiką są kunsztowne, wręcz koronkowe zdobienia drewnianych domów. Okiennice, szczyty, wiatrownice, narożniki są bogato zdobione i malowane na odcinające się od elewacji kolory. Nigdzie indziej w Polsce nie ma takiego nagromadzenia takich ornamentów nawiązujących do rosyjskiego budownictwa ludowego. Kraina leżała na końcowym odcinku naszej wycieczki więc mogliśmy poświęcić jej sporo czasu. Zaczęliśmy w Trześciance, gdzie było najwięcej malowniczych domów i uroczy przystanek, za to niestety Cerkiew p.w. św. Michała Archanioła z 1864r. zamknięta na głucho, a nawet na jej teren nie można było wejść bo wszystkie furtki i bramy były pozamykane na kłódki. Więc wierzymy na słowo, że jest piękna.

 

Kolejny przystanek to Puchły. Tu malowniczych domów niewiele, za to Cerkiew p.w. Opieki Matki Bożej z 1913r. bajeczna. Z zewnątrz piękna, ale to co kryje w środku jeszcze lepsze. Tu udało nam się wejść, nie wiem czy Państwo, którzy podjechali pod cerkiew przed nami byli umówieni czy to zbieg okoliczności, ale cerkiew była otwarta i w środku Pani układała kwiaty i opowiadała o jej historii. Jeśli tylko będziecie mieli okazję to naprawdę polecam.

 

Ostatnia na trasie była wieś Soce, tu było kilka interesujących domów i kaplica prawosławna p.w. Proroka Eliasza. Jeśli tylko lubicie koronkową architekturę rodem zza wschodniej granicy to koniecznie wybierzcie się szlakiem otwartych okiennic.

Na swojej drodze trafiliśmy również na przepiękną, drewnianą Cerkiew Narodzenia św. Jana Chrzciciela w Nowej Woli, niestety była zamknięta.

Trześcianka, Puchły, Soce


Reklama

Booking.com

Reklama

Reklama

Booking.com