Nie zawsze nasze weekendowe wypady są tylko zwiedzeniem, czasem to czysta zabawa. Tak było tym razem. Sobota rano – kierunek Jurapark Bałtów. Byliśmy równo z otwarciem, ludzi jeszcze mało, bo pogodę zapowiadali niepewną, a to plus dla nas, bo jeszcze nie ma tłumów, wrzasku, czyli idealnie.

Przeszliśmy spokojnie przez park miniatur, gdzie znajduje się 50 miniatur zamków i pałaców – najciekawszych zabytków architektury w Polsce.

Potem przyszedł czas na dolny zwierzyniec, gdzie mieszkają makaki, kuce, muflony, osły, muły, mary patagońskie, ostronosy, skunksy, szopy, wiewiórki, owce i kozy, a nawet surykatki. Z ptactwa można podziwiać żurawie koroniaste i stepowe, różne gatunki kaczek, gęsi i gołębi, a także papugi, bażanty i pawie. Spotkacie tu również lisy i jenoty. Niektóre ze zwierząt można karmić, zakupiona u obsługi karmą. Potem pojechaliśmy do górnego zwierzyńca, gdzie jeździ się fajnym, żółtym, amerykańskim szkolnym autobusem. Tu można podziwiać żubry, wielbłądy, lamy, alpaki, daniele, jelenie, kozy afrykańskie, owce, bydło zebu, bydło szkockie i watusi, jaki, antylopy, emu i strusie.

Po zwierzyńcu zahaczyliśmy o chatkę czarownicy, a potem o muzeum jurajskie, gdzie jest wystawa pokazująca dzieje życia na ziemi. Odwiedziliśmy też Gondwanę – odtworzoną wioskę, i stanowisko paleontologiczne, oraz oceanarium prehistoryczne.

Na koniec najwięcej czasu poświęciliśmy oczywiście dinozaurom. Miejsce idealne do spędzenia tam całego dnia.

Adres: Bałtów, Bałtów 8a
Telefon: (41) 264 14 21
WWW: juraparkbaltow.pl/
Bilety: 79N / 69U (pakiet kompleks)
Inne: Różne rodzaje biletów, pakietów i zniżek, w tym bilety rodzinne.


Reklama

Booking.com

Reklama

Reklama

Booking.com