Co zobaczyliśmy po drugiej stronie mostu Olandzkiego i Cieśniny Kalmarskiej? Sielskie widoki, malownicze, kolorowe, małe domki, dokładnie takie jak na pocztówkach. Ale nie one tym razem były celem naszej podróży.

Olandia to druga co do wielkości, po Gotlandii, wyspa Szwedzka, oddzielona od stałego lądu Cieśniną Kalmarską, a połączona mostem Olandzkim (Ölandsbron). Pierwszy przystanek na naszej liście to ruiny zamku w Borgholm. Kiedy weszliśmy do niego, nasze pierwsze skojarzenie było takie, że jest podobny do naszego zamku Krzyżtopór, tyle że mniejszy. Nadal prezentuje się okazale pomimo tego, że to tylko pozostałości jakie zostały po pożarze w 1806r. Często odbywają się tu koncerty, imprezy plenerowe i śluby, a np. Roxette nakręcił tu teledysk to piosenki „Listen to Your Heart”. Jest tu również ciekawie zorganizowane muzeum, gdzie jest ekspozycja archeologiczna, makiety zamku z czasów świetności, spodnie Jana III Wazy (musiał to być okazały mężczyzna – wewnątrz spodni pozuje Bartek) i wiele innych eksponatów mających pomóc wyobrazić sobie zamek z czasów świetności.

 

Drugi przystanek to miejscowość Lerkaka gdzie znajduje się rząd pięciu zachowanych wiatraków typu koźlak. Jest to taki typ wiatraka, który stoi na jednej nodze i można go przekręcać „ręcznie” w zależności od kierunku wiatru. Kiedyś na Olandii było ponad 2000 wiatraków, obecnie zachowało się około 350, ale już tylko w formie atrakcji turystycznej. W czasach kiedy wiatraków używano na co dzień, dzieciom opowiadano historie, że w wiatrakach mieszkają czarownice. Wszystko to po to, aby nie podchodziły zbyt blisko łopat pracującego wiatraka. Prawdopodobnie stąd wzięły się bajki czarownicach mieszkających w domkach na kurzej łapce. Naprzeciwko wiatraków można obejrzeć kamień runiczny, dowód zamieszkiwania tych terenów przez Wikingów.

 

Ostatni nasz przystanek na Olandii to Gräborg. Tu znajduje się największe na wyspie grodzisko z VI wieku, rozbudowane potem w średniowieczu. Tuż obok znajdują się ruiny kaplicy św. Kanuta, duńskiego świętego, co świadczy o kontaktach handlowych właśnie z Duńczykami.



Reklama

Booking.com

Reklama

Reklama

Booking.com