Była Konewka i Inowłodz, kolej na Spałę. Szczerze powiem, że nic nie poznałam z czasów dziecięcych wakacji. Trafiliśmy akurat na Hubertusa, więc ludzi było multum, ale na szczęście pogoda słoneczna sprzyjała spacerowaniu. Obejrzeliśmy kapliczkę św. Jana Nepomucena z 1877 roku, która jest najstarszym murowanym obiektem w Spale. Zauważyliście w ilu miejscach jest w jakieś formie postać św. Jana Nepomucena? Szczególnie dużo jego figur spotkać można przy jakieś wodzie, gdyż chroni on mosty i plony przed powodzią.

Obejrzeliśmy zabytkową Wieżę ciśnień – jest to najwyższa budowla w Spale, wybudowana na potrzeby zespołu rezydencjonalnego cara Aleksandra III, obecnie mieści się tu restauracja. Nie udało nam się dokładnie obejrzeć Kościoła p.w. Matki Boskiej Królowej Korony Polski - wybudowanego w 1923 roku na polecenie Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, ponieważ odbywał się w nim wówczas różaniec do granic i starsze panie mocno nas ofukały że jako obcy chcemy wchodzić.

Na koniec swoje kroki skierowaliśmy do Posągu Żubra naturalnej wielkości, który stoi w dosyć zapuszczonym parku w dodatku tyłem do ulicy, jakby nieco zapomniany. Rzeźba żubra pierwotnie była częścią pomnika stojącego w Zwierzyńcu, upamiętniającego polowanie zorganizowane przez cara Aleksandra II w Puszczy Białowieskiej. W czasie I wojny światowej zabrali go Rosjanie, wrócił do Polski w 1924r i stanął na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie, a w 1928r. decyzją Ignacego Mościckiego trafił do Spały która była jego rezydencją myśliwską.



Reklama

Booking.com

Reklama

Reklama

Booking.com